Wykonanie orzeczenia pauliańskiego wobec upadłej osoby trzeciej – zagadnienie problemowe

Wykonanie orzeczenia pauliańskiego wobec upadłej osoby trzeciej – zagadnienie problemowe

W ostatnim czasie spotkałem się z problemem przekazania do masy upadłości środków pieniężnych w trybie art. 134 p.u. w sytuacji, gdy były one przedmiotem bezskutecznej czynności prawnej, zaś w międzyczasie ogłoszono upadłość obowiązanej do zwrotu osoby trzeciej. 

Stan faktyczny

Stan faktyczny mógłby być zatem taki, że dłużnik przekazał np. w ramach umowy darowizny lub umowy nieekwiwalentnej pieniądze osobie trzeciej. Następnie ogłoszono upadłość dłużnika, a syndyk (nazwijmy go syndykiem 1) stwierdził, że darowizna jest bezskuteczna z mocy prawa (art. 127 ust. 1 p.u.) lub może być uznana za bezskuteczną (art. 527 k.c.) i uzyskał orzeczenie nakazujące przekazanie tej gotówki do masy upadłości (art. 134 ust. 1 i 1a p.u.). 

Następnie doszło do ogłoszenia upadłości osoby trzeciej.   

Problem prawny

Oczywiście syndyk 1 ma prawo żądać zwrotu od syndyka osoby trzeciej (syndyka 2). Nie jest jasne jednak, w jakim trybie syndyk 2 ma to zrobić, aby zachować pierwszeństwo zaspokojenia syndyka 1 (art. 532 k.c.). Oczywiste jest bowiem, że wierzytelność pauliańska powinna być zaspokojona z pierwszeństwem przed wierzycielami osoby trzeciej. 

Rozwiązania odrzucone

Syndyk 1 nie może prowadzić egzekucji z masy upadłości osoby trzeciej wobec ewidentnego zakazu z art. 146 ust. 3 p.u. Syndyk nie ma też obowiązku zapłaty tej kwoty jako kosztu postępowania lub innego zobowiązania masy – art. 230 p.u. nie obejmuje zobowiązań powstałych przed ogłoszeniem upadłości (dotyczy to również zobowiązań z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia).   

Zgłoszenie na listę wierzytelności pieniężnej (choć pamiętajmy, że syndyk 1 w istocie domaga się „przekazania do masy”, co wyłącznie przy pieniądzach i ze względu na ich charakter utożsamia się z obowiązkiem zapłaty, a nie wydania) też nie jest dobrym rozwiązaniem. Brak jest bowiem regulacji, która pozwalałaby uprzywilejować tę wierzytelność. W obecnej kategorii pierwszej (art. 342 ust. 1 pkt 1) ujęte są przywileje uzasadniane socjalnie (m.in. alimenty, renty i odszkodowania z tytułu choroby, wynagrodzenia za pracę), systemowo (czynności w postępowaniu restrukturyzacyjnym) oraz ze względu na ochronę budżetu państwa (składki na ubezpieczenia społeczne). A zatem taką wierzytelność należałoby ująć w kategorii drugiej, która jest podstawowa i nieuprzywilejowana. 

Syndyk osoby trzeciej nie ma też żadnych podstaw do przyznania pierwszeństwa w ramach prawa odrębności. Przepisy o zaspokojeniu w ramach odrębnego planu podziału mogłyby być brane pod uwagę przez analogię – mimo wielu wątpliwości – wyłącznie w sytuacji zbycia przez syndyka 2 mienia stanowiącego przedmiot czynności bezskutecznej. Wówczas prawo wierzyciela pauliańskiego (syndyka) mogłoby być traktowane jako prawo „ciążące” na tym mieniu (art. 51 ust. 1 pkt 5, art. 336 ust. 1, art. 345 ust. 1 p.u.), które wygasa, ale którego wierzyciel zachowuje preferencję zaspokojenia. W omawianym przypadku jednak syndyk 2 niczego nie zbywa, a więc nie ma podstawie do tworzenia odrębnego planu podziału. 

Rozwiązanie proponowane

To teraz konstruktywnie. Moim zdaniem, prawidłowym rozwiązaniem jest zastosowanie przepisów o wyłączeniu z masy upadłości (art. 70 i n. p.u.). Skutkiem samego ogłoszenia upadłości dłużnika (bezskuteczność ipso iure – z mocy samego prawa, np. art. 127 ust. 1 p.u) lub też orzeczenia uznającego czynność za bezskuteczną (bezskuteczność z mocy konstytutywnego orzeczenia sądu, np. art. 527 k.c.) jest pozbawienie skutków prawnych czynności, mocą której doszło do rozporządzenia mieniem dłużnika. A zatem przedmiot tej czynności (nieruchomość, rzecz ruchoma, prawo, w tym pieniądze) traktujemy jako majątek dłużnika, a nie osoby trzeciej. Oczywiście skutki bezskuteczności są ograniczone do postępowania upadłościowego dłużnika pod względem podmiotowym, przedmiotowym i czasowym. Erga omnes przedmiot ten wciąż należy do osoby trzeciej (jest jej własnością), mimo normatywnego przypisania go to masy upadłości dłużnika w celu zaspokojenia jego wierzycieli. 

Jeśli tak jest, to syndykowi 1 przysługiwałoby żądanie przekazania mu mienia podlegającego wyłączeniu (art. 72 p.u.). Ten kierunek wykładni zaproponował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lutego 2016 r. (V CSK 321/15, sprawozdawca K. Weitz). SN słusznie uznał, że obowiązek przekazania do masy z art. 134 ust. 1 p.u. nie stanowi zobowiązanie niepieniężnego, które przekształca się w zobowiązanie pieniężne w trybie art. 91 ust. 2 p.u. Gdyby tak przyjąć, unieszkodliwieniu podlegałyby wszystkie roszczenia o wyłączenie z masy, w tym klasyczne żądania windykacyjne (art. 222 § 1 k.c.). Jako że w ramach postępowania upadłościowego osoby trzeciej brak instrumentów zapewniających preferencję zaspokojenia wierzycieli dłużnika, na rzecz których działa syndyk 1, to uzasadnione jest zachowanie pełnej mocy art. 134 ust. 1 p.u., wyłączenie mienia z masy 2 i przekazanie go do masy upadłości 1. 

Nie stoi temu na przeszkodzie fakt, że gotówka w danym stanie faktycznym nie może zostać zindywidualizowana i nie znajduje się odrębnie od innych składników masy. W przypadku bezskuteczności, w związku ze szczególnym źródłem uprawnienia syndyka – art. 134 ust. 1 p.u. – którego celem jest restytucja stanu sprzed dokonanej czynności fraudacyjnej, należy częściowo zmodyfikować wskazówki Sądu Najwyższego z wyroku z 10.09.2015 r. (II CSK 536/14). Domaganie się, by środki pieniężne uzyskane z czynności fraudacyjnej były wyodrębnione od innych składników majątku upadłej osoby trzeciej nie dość, że w praktyce wyłączałoby możliwość skorzystania z art. 70 i n. p.u. (przecież osoba trzecie nie będzie utrzymywała tych środków na odrębnym rachunku bankowym, lecz prawdopodobnie jak najszybciej przekaże je do obiegu pieniężnego), to jeszcze próżno szukać dlań normatywnego uzasadnienia. Interesem uprawnionego nie jest przecież otrzymanie tych samych pieniędzy, lecz wartości wyrażonej w pieniądzu i odpowiadającej jego żądaniu. Podobnie rzecz ma się z rzeczami oznaczonymi co do gatunku. Przyznam, że nie znajduję uzasadnienia w treści i celu art. 70 i 72 p.u. do ograniczenia jego praktycznego zastosowania wyłącznie do rzeczy i praw co do tożsamości oznaczonych. Szczególnie że w przepisach tych próżno szukać takiej wskazówki jak np. w art. 71 ust. 1 lub 134 ust. 2 p.r., które wprost odnoszą się do mienia wyodrębnionego lub oddzielnego w masie upadłości. 

Przedmiot wyłączenia z masy upadłości na podstawie art. 70 p.u. określony jest ogólnie i szeroko (por. wyrok SN, V CSK 321/15). Mogą być nim także pieniądze, które można przecież – zgodnie ze wskazówkami SN z wyroku II CSK 536/14 – wydzielić z masy upadłości. Obowiązany syndyk 2 winien więc po prostu wydać odpowiednią kwotę syndykowi 1, który musi wykazać, że przysługuje mu do nich prawo (art. 72 p.u.). W przeciwnym wypadku doszlibyśmy do absurdalnej niespójności systemu: w razie dwóch równoległych upadłości, syndyk 1 mógłby żądać wyłączenia rzeczy oznaczonej co do tożsamości, a nie mógłby skutecznie żądać wydania gotówki. Tym sposobem, można by unieszkodliwić skargę pauliańską poprzez „prawidłowy” dobór przedmiotu (gotówka) czynności fraudacyjnej. 

Nie może też być zgody na sytuację, w której wierzyciele osoby trzeciej byliby nadmiernie zaspokojeni, kosztem wierzycieli dłużnika. Jak wskazał SN, nie powinni oni korzystać z nieusprawiedliwionego pomnożenia masy upadłości osoby trzeciej na podstawie czynności prawnej bezskutecznej w świetle regulacji upadłościowych. 

O autorze

Portal tworzony przez:

FilipiakBabicz.com

Obserwuj nas

Newsletter

Uproszczona restrukturyzacja

Dołącz do newslettera, aby pobrać e-book

Newsletter

Zapisz się na newsletter i otrzymuj dodatkowe informacje