Rok 2023 może okazać się najtrudniejszy dla branży meblarskiej.
Przedstawiciele branży meblarskiej przez długi czas nie sygnalizowali większych trudności w prowadzeniu działalności gospodarczej. Sytuacja uległa zmianie w połowie 2022 roku. Wówczas coraz głośniej zaczęli odczuwać skutki zmian zachodzących w gospodarce. W ich przypadku to wojna za naszą wschodnią granicą i wywołane nią konsekwencje okazały się najtrudniejszym egzaminem. Trudności w sprowadzaniu niezbędnych materiałów i wzrost kosztów prowadzenia działalności zaczęły odciskać coraz większe piętno i przekładać się na dotychczasową działalność. W efekcie, obserwujemy systematyczny spadek popytu na meble. Nie bez wpływu na to jest kryzys, z którym obecnie zmaga się branża budowlana. Tutaj również widoczny jest spadek zainteresowania zakupem mieszkań wywołany przez trudności w uzyskaniu kredytów mieszkaniowych. Zdaniem ekspertów konsekwencją obecnego stanu rzeczy będzie konieczność redukcji zatrudnienia i obniżenia cen wytwarzanych mebli.