Upadłość grozi elektrociepłowni, która zapewnia dostawy ciepła dla Sosnowca, Będzina oraz Czeladzi. Powodem jest kara nałożona przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska
Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ) nałożył karę w wysokości niemal 248 mln zł na spółkę Elektrociepłownia Zagłębie Dąbrowskie, przez co grozi jej upadłość. Jest ona operatorem elektrociepłowni Będzin. Kara została nałożona za brak rozliczenia emisji CO2 za rok 2020 w ramach unijnego systemu ETS. Stanowi ona ponad 160 proc. przychodów spółki z 2020 roku. Władze elektrociepłowni określają ją jako „absurdalną” i ostrzegają, że jej wyegzekwowanie realnie może doprowadzić do upadłości zakładu. Konsekwencją będzie też wstrzymanie dostaw ciepła dla dziesiątek tysięcy mieszkańców Sosnowca, Będzina i Czeladzi. Spółka złożyła odwołanie do GIOŚ.
Problem jest szerszy, gdyż za lata 2021 i 2022 spółce grożą kolejne kary. Łączna suma wszystkich roszczeń może sięgnąć blisko 744 mln zł. Zarząd EC Będzin wskazuje na systemowy problem w polskiej polityce klimatycznej, który uniemożliwia firmom ciepłowniczym pokrycie gigantycznych kosztów uprawnień do emisji. Samorządy i związki zawodowe apelują o wstrzymanie wykonania decyzji GIOŚ. Powołują się na zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego regionu.



