W Niemczech przybiera na sile fala bankructw. W kryzysie są przede wszystkim piekarnie.
Coraz więcej niemieckich przedsiębiorców jest na krawędzi upadłości – informuje portal Deutsche Wirtschafts. Ten problem szczególnie dotyka małe i średnie firmy. Główną przyczyną jest silna presja kosztowa — drożeją energia, surowce i praca. Firmy nie są w stanie przenosić tych kosztów na klientów. W efekcie marże spadają, a działalność przestaje się opłacać.
Kryzys obejmuje zarówno duże sektory przemysłu, jak i drobne rzemiosło. Szczególnie trudna sytuacja panuje w branży piekarniczej. Problemem są wysokie koszty produkcji i energii. Upadają nawet firmy z wieloletnią tradycją, tak jak piekarnia Breithaupt z Darmstadt, działająca od ponad czterech wieków. Pandemia COVID-19 dodatkowo pogorszyła sytuację tej firmy, ale i całej branży. W czasie pandemii sektor stracił ponad miliard euro przychodów z działalności kawiarnianej.
Trudną sytuację pogłębia także zmiana nawyków konsumentów, którzy częściej wybierają tańsze produkty z dużych sieci handlowych. Jednocześnie rosnące koszty pracy, w tym płaca minimalna, jeszcze bardziej obciążają piekarnie. W rezultacie wiele firm działa na granicy opłacalności lub już ją przekroczyło.
Skala problemu jest widoczna w statystykach — liczba piekarni w Niemczech spadła o około 30 proc. w ciągu dekady. Jednocześnie rośnie liczba upadłości — w lutym tego roku była o 58 proc. wyższa niż przed pandemią.
Eksperci przewidują dalszy wzrost bankructw. Wskazują, że z rynku znikają nawet stabilne, wieloletnie firmy. Jeśli warunki się nie poprawią, proces ten będzie się pogłębiał, prowadząc do stopniowego kurczenia się gospodarki i utraty miejsc pracy.
Źródło: https://www.pb.pl/fala-bankructw-zalewa-niemcy-padaja-nawet-firmy-z-400-letnia-historia-1258085



