Nawet 50 szpitalom powiatowym grozi upadłość. Jeśli nie dostaną pomocy, zbankrutują w najbliższych miesiącach.
Szpitale powiatowe w Polsce są w trudnej sytuacji finansowej. Według przedstawicieli środowiska nawet około 50 placówek stoi na progu upadłości i bez wsparcia Ministerstwa Zdrowia może zbankrutować w najbliższych miesiącach. Kryzys szybko się pogłębia, a szpitale tracą wiarygodność wobec dostawców i mogą wkrótce nie mieć środków na leczenie pacjentów.
Problem potwierdza badanie Związku Powiatów Polskich, które objęło 207 placówek. Aż 79 proc. z nich ma niebezpiecznie niską płynność finansową, a aż 60 proc. nie jest w stanie regulować bieżących zobowiązań. W 2025 roku koszty działalności przekroczyły przychody, generując ponad 1,26 mld zł strat. Większość szpitali działa ze stratą operacyjną.
Główne przyczyny kryzysu to rosnące koszty, niedofinansowanie systemu, silne uzależnienie od środków NFZ (stanowiących ok. 94 proc. przychodów). Problemem jest też brak reform oraz ograniczenia w finansowaniu świadczeń. Dodatkowe zagrożenie to planowane zmiany w zasadach finansowania (np. badań diagnostycznych czy poradni specjalistycznych), które mogą jeszcze pogorszyć sytuację.
Jako możliwe rozwiązania wskazuje się m.in. zwiększenie finansowania, zmiany w systemie organizacji ochrony zdrowia, uproszczenie przepisów oraz nawet zmianę modelu finansowania szpitali powiatowych — tak, by były utrzymywane bardziej bezpośrednio przez państwo, podobnie jak inne służby publiczne.
Szpitale powiatowe realizują ponad 60 proc. wszystkich hospitalizacji w Polsce.



