Krakowski zakład Metalodlew znalazł się na skraju bankructwa w związku. Firmę ostatecznie pogrąży utrata prawa do korzystania z zakładu przy ul. Ujastek.
Krakowskiej odlewni Metalodlew grozi upadłość po utracie prawa do korzystania z zakładu przy ul. Ujastek. Pracownicy wystosowali list otwarty do premiera Donalda Tuska, apelując o pilną interwencję. Twierdzą, że przedsiębiorstwo można jeszcze uratować, a jego likwidacja oznaczałaby utratę 129 miejsc pracy oraz zniknięcie zakładu o wieloletnich tradycjach, ważnego dla krajowego przemysłu.
Według pracowników główną przeszkodą nie jest brak zamówień ani inwestorów, lecz brak porozumienia z ArcelorMittal Poland, właścicielem nieruchomości i infrastruktury niezbędnej do prowadzenia produkcji. Liczą oni na wsparcie rządowego programu local content, który ma zwiększyć udział polskich firm w zamówieniach dla sektora energetycznego, oraz na pojawienie się krajowego inwestora.
Z kolei ArcelorMittal Poland przedstawia odmienną wersję wydarzeń. Spółka podkreśla, że wypowiedziała umowę dzierżawy z rocznym wyprzedzeniem z powodu wieloletniego i narastającego zadłużenia Metalodlewu. Firma zalega z zapłatą m.in. czynszu za dzierżawę oraz mediów. Według ArcelorMittal mimo licznych spotkań i prób mediacji dług nie został spłacony, dlatego od 1 sierpnia 2026 r. Metalodlew utracił prawo do korzystania z zakładu.


