Ministerstwo Zdrowia opowiada się za umożliwieniem szpitalom korzystania z restrukturyzacji. Chce, żeby powstały dla nich oddzielne regulacje
Sąd Najwyższy 14 maja uznał, że Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (SPZOZ) nie ma zdolności restrukturyzacyjnej. Tym samym nie może korzystać z procedur przewidzianych w Prawie restrukturyzacyjnym. Ministerstwo Zdrowia chce jednak zmiany przepisów, która umożliwiłaby SPZOZ-om korzystanie z restrukturyzacji. Resort argumentuje, że nie ma racjonalnego powodu, aby inaczej traktować szpitale działające jako SPZOZ-y i te funkcjonujące w formie spółek. Podmioty te działają w podobnych warunkach i zmagają się z podobnymi problemami finansowymi. Zdaniem MZ możliwość restrukturyzacji mogłaby pomóc zadłużonym placówkom ustabilizować finanse, poprawić płynność i ograniczyć negatywne skutki problemów z regulowaniem zobowiązań. Zastrzega jednak, że dla podmiotów leczniczych powinny powstać odrębne regulacje, które uwzględnią ich szczególną rolę i zabezpieczą interesy wszystkich stron.
Pomysł budzi jednak kontrowersje. Ministerstwo Sprawiedliwości w lipcu powołało zespół zajmujący się reformą Prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.
Pracodawcy i związki zawodowe zasiadające w Radzie Dialogu Społecznego przygotowały wstępny projekt nowelizacji ustawy Prawo restrukturyzacyjne, który określa, że szpitale nie mają zdolności do restrukturyzacji.
Za wyłączeniem SPZOZ-ów z restrukturyzacji, obawiając się problemów z odzyskiwaniem należności przez dostawców, opowiada się Polska Unia Szpitali Klinicznych. Z kolei Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych uważa, że całkowite wyłączenie SPZOZ-ów z restrukturyzacji może mieć negatywne konsekwencje dla publicznego systemu ochrony zdrowia. Natomiast Unia Metropolii Polskich wskazuje, że skutki przyznania SPZOZ-om zdolności restrukturyzacyjnej byłyby różne dla szpitali, samorządów, wierzycieli i pacjentów.



